czwartek, 28 lutego 2013

Kotleciki z bobu na szybko :-)

Składniki:

  • bób zielony, mrożony - 450 g;
  • połówka marynowanej papryki (opcjonalnie);
  • cebula;
  • 2 jajka;
  • 100 ml mleka;
  • 2 ząbki czosnku;
  • kajzerka;
  • 4 łyżki bułki tartej;
  • 5 łyżek oleju;
  • sól;
  • pieprz.







Przygotowanie:

Bób zielony wrzucić do osolonego wrzątku, gotować 10 minut, osączyć, przelać zimną wodą, obrać, rozgnieść na puree. Cebulę i czosnek posiekać, zeszklić na łyżce oleju. Kajzerkę namoczyć w mleku, odcisnąć. Paprykę pokroić w drobną kosteczkę. Do bobu dodać kajzerkę, podsmażoną cebulkę, paprykę i wbić jajko. Doprawić solą i pieprzem. Masę wyrobić. Jeżeli będzie za rzadka, dodać trochę tartej bułki. Uformować nieduże kotlety, obtoczyć je w bułce tartej i usmażyć z obu stron na oleju.

Palce lizać.
Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Pomysł na kotleciki bardzo trafny , fajnie to wygląda po zrobieniu niestety nie jestem amatorem bobu :/ Kto wie może kiedyś się przekonam :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotleciki wyglądają smakowicie i pewnie równie dobrze smakują. Podoba mi się tu u Was, babeczki! ;-) Dodałam do linków i na pewno będę odwiedzać.
    Trzymajcie się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi mega smakowicie! Na pewno wypróbuję ;)
    Macie świetnego bloga, od teraz będę tu stałą bywalczynią!

    Zapraszam również do mnie:
    http://zaczarujdzien.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, chciałbym zaproponować współpracę. Proszę o kontakt marketing@female.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Krakowski Tramwaj Kultury to blog poświęcony kulturalnemu życiu Krakowa. Miasto podglądane oczami studentek, które szukają najciekawszych wydarzeń, miejsc wartych odwiedzenia i intrygujących ludzi. Jeśli chcesz poznać Kraków z kulturalnej strony albo przyjrzeć się z bliska swojemu miastu serdecznie zapraszamy! :) http://krakowski-tramwaj-kultury.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem wam, że wyglądają całkiem, całkiem i chyba zdecyduje sie je zrobić. Może w takiej postaci bób mi zasmakuje bo szczerze to jeszcze mi nikt takigo nie zrobił żeby mi dogodził ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na http://by-life-with-a-smile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm... nigdy nie jadłam takiego kotlecika, ale chyba zrobię go w najbliższym czasie . Świetny przepis.
    Pozdrawiam i zapraszam (nowy blog) http://2dmuz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ooooo nie spotkałam się jeszcze z takim przepisem, ale zachęciłyście mnie i pewnie chętnie spróbuję ;)
    pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie wiem czy spróbuje, jest to trochę roboty, a mam pewne wątpliwości co do smaku.. bob lubie, natomiast zwyczajny ugotowany, może kiedyś

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć :)
    chciałabym Was zaprosić do udziału w dietetycznym konkursie z okazji urodzin mojego bloga :) http://redandpale.blox.pl/2013/07/Konkurs-6-te-urodziny-bloga.html
    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają naprawdę "w dechę", i już wiem co zrobię na piątkowy obiad, może z tą różnicą, że zamiast bobu dam zielony groszek i doprawię tymiankiem.

    OdpowiedzUsuń